OPISY FILMÓW

Fatałaszkument

Fatałaszkument / Outfitumentary / reż. K8 Hardy
USA 2016 / 82 min

W 2001 roku wyruszyłam w podróż, która stała się moim pierwszym filmem pełnometrażowym. Projekt na samym początku nazwany Fatałaszkument (Outfitumentary) miał być ważnym zapisem dress-codu radykalnego lesbijskiego podziemia. Formalne zasady, jakie sobie narzuciłam, były proste: przy włączonej kamerze pokazać swój strój od stóp do głowy, z przodu i z tyłu. Film służył fundamentalnej zasadzie rządzącej moją praktyką artystyczną - zbadaniu, w jaki sposób ciało oraz ubranie, definiują tożsamościFatałaszkument jest fascynującą relacją z dojrzewania młodej artystki, dziennikiem jej zmieniających się myśli o płci i polityce seksualnej. Alternatywne stylizacje Amerykanki, choć pozornie sytuujące się poza bieżącymi trendami, nie są zupełnie oderwane od mody. Jest coś warholowskiego w strukturze tego filmu, gdzie dzień po dniu, strój po stroju oglądamy przemianę młodej, gniewnej dziewczyny w dojrzałą artystkę. Twoje ciało to pole walki - głosiły feministyczne hasła z lat heroicznych. Tutaj polem walki jest szafa.
Opracowanie: za www.nowehoryzonty.pl

Magiczna substancja we mnie

Magiczna substancja we mnie / A Magical Substance Flows Into Me / reż. Jumana Manna
Palestyna 2015 / 68 min 

Laureat Konkursu Filmów o Sztuce – 16. T-Mobile Nowe Horyzonty

Czy twoi rodzice akceptują to, co robisz? - pyta kurdyjski Żyd młodą dokumentalistkę pochodzenia palestyńskiego. W Izraelu nawet muzyka, tytułowa magiczna substancja, jest zjawiskiem politycznym i może być przedmiotem kontrowersji. Artystka Jumana Manna podąża w swoim filmie śladem Roberta Lachmanna. Ten ceniony muzykolog pochodzenia niemiecko-żydowskiego w latach 30., po wyjeździe z nazistowskich Niemiec, prowadził w Jerozolimie audycję radiową prezentującą muzykę z terenów Palestyny. Reżyserka postanowiła spotkać się z przedstawicielami społeczności, których ludowe kompozycje zachowały się na nagraniach sprzed 80 lat. Odwiedza bohaterów w domach i w miejscach kultu, szukając punktów stycznych z przeszłością. Ich różnorodna, niemal zapomniana spuścizna nie może jednak uciec przed polityką i widmem konfliktu izraelsko-arabskiego. Ale nic nie jest tu jednoznaczne. Wypędzeni ze swoich osiedli Beduini nie rozpoznają dawnych utworów, a od gry na tradycyjnym rebabie wolą telewizję. Z kolei piosenkarka Neta Elkayam, potomkini Żydów z Maroka, cieszy się, że jej rodzina nie wyrzekła się przesyconej kulturą arabską tradycji. Jumana Manna, dla której jest to także osobista podróż, udowadnia, że bogactwo muzyki może unieważnić proste rozróżnienie na to, co arabskie, i to, co żydowskie.
Opracowanie: za www.nowehoryzonty.pl

Bardzo romantycznie

Bardzo romantycznie / Muito romantic / reż. Melissa Dullius, Gustavo Jahn
Niemcy, Brazylia 2016 / 72 min

Specjalne Wyróżnienie w ramach Konkursu Filmów o Sztuce – 16. T-Mobile Nowe Horyzonty

Kojący błękit Atlantyku i żrąca czerwień kadłuba statku towarowego – ten kolorystyczny kontrast tworzy ramy dla nowego etapu w życiu dwojga brazylijskich artystów. Melissa i Gustavo płyną do Europy na pokładzie kontenerowca. Zatrzymują się w małym mieszkaniu w Berlinie, które staje się swoistym laboratorium kina – filmowa fantazja miesza się w nim z osobistymi doświadczeniami, a wspomnienia przenika literatura. Wraz z przyjaciółmi para wciela się w różne role i inscenizuje inspirowane rzeczywistością epizody, zacierając granicę między fikcją a prawdą. W nakręconym na ziarnistej taśmie 16 mm Bardzo romantycznie reżyserzy Melissa Dullius i Gustavo Jahn bawią się swoimi wizerunkami i prywatnymi historiami, poddając je artystycznej obróbce. Źródłem i tworzywem kreacji jest dla nich autobiografia – ich wspólna podróż, życie w Berlinie, refleksje o zmieniającym się mieście, uczuciowe animozje. Powstała w ten sposób oryginalna hybryda dokumentu i fabuły. To zaskakujący surrealistyczną wyobraźnią, przesycony duchem awangardy kalejdoskop pomysłów, obrazów i technik, ze zdjęciami z prywatnego archiwum, minikoncertem reżyserów w roli muzyków i... teleportem w ścianie mieszkania pozwalającym podróżować w czasie.
Opracowanie: za www.nowehoryzonty.pl

WiNWiN

WiNWiN / reż. Daniel Hoesl
Austria 2016 / 84 min

Inwestorzy ruszają na shopping. Nienagannie ubranym apostołom cyberkapitalizmu i ich dobrej nowinie zmaksymalizowanych zysków nikt się nie oprze. Hipnotyzują swoje ofiary – właścicieli firm, polityków, dziennikarzy, związki zawodowe – korporacyjną mantrą, w której jak refren wracają takie terminy jak „podbój światowych rynków” i „zrównoważony rozwój”. Jak na zbawicieli globalnego rynku przystało, czynią cuda – przejmują spółki za jedno euro, z wdziękiem korumpują ministrów, a rady nadzorcze obsadzają bezdomnymi. A wszystko to nie dla pieniędzy, lecz dla dobrobytu całego społeczeństwa. WiNWiN to prowokacyjna satyra polityczna, filmowy donos na świat finansjery, w którym słowa przestały mieć jakikolwiek związek z rzeczywistością. Okrągłe zdania rodem z generatorów ekonomicznego żargonu (częściowo inspirowane wypowiedziami menadżerów) twórcy wkomponują w sterylne, klaustrofobiczne wnętrza gabinetów i biurowców. Austriacki reżyser Daniel Hoesl jest niczym Bertolt Brecht pokolenia techno – tak jak twórca Świętej Joanny szlachtuzów, uprawia artystyczną dywersję, ukazując w krzywym zwierciadle mechanizmy rządzące współczesnym korporacyjnym kapitalizmem.  
Opracowanie: za www.nowehoryzonty.pl

A Crackup at the Race Riots

A Crackup at the Race Riots / reż. Leo Gabin
Belgia 2015 / 60 min

American horror story opowiedziana za pomocą filmowych skrawków wyszperanych na obrzeżach YouTube'a. Wyznania i porady blogerek, nagrane komórką „śmieszne filmiki”, wrzuty z imprez, taneczne popisy marzących o share'ach młodych talentów, ciągnące się kilometrami zunifikowane podmiejskie dzielnice – Floryda ukazana w tych scenach z życia codziennego w XXI wieku ma niewiele wspólnego z amerykańskimi marzeniami spod znaku Disneylandu i luksusowych domów spokojnej starości. Film trzech belgijskich artystów tworzących pod nazwą Leo Gabin jest luźną ekranizacją powieści Harmony'ego Korine'a, A Crackup at the Race Riots, którą enfant terrible kina niezależnego, autor Spring Breakers, napisał w wieku 25 lat. W efekcie powstał psychodeliczny found footage, który można uznać za paradokumentalną wersję Trash Humpers Korine'a. Strumień świadomości literackiego pierwowzoru trio zastąpiło streamingiem obrazów, przetworzoną, swobodnie montowaną kompilacją prozaicznych i dziwnych scen, modulowanych głosów oraz opowieści snutych przez generator mowy, które tworzą panoramę dzisiejszego cyber-życia. To filmowe pandemonium jednocześnie fascynuje i niepokoi niczym znany polskim youtuberom „Poradnik uśmiechu”.
Opracowanie: za www.nowehoryzonty.pl

Muzeum Niewinności

Muzeum Niewinności / Innocence of Memories – Orhan Pamuk’s Museum and Istanbul / reż. Grant Gee
Wielka Brytania 2016 / 97 min

Turecki aureate Nagrody Nobla Orhan Pamuk założył w 2012 roku w Stambule wyjątkowe i niezwykle osobiste aurea. Mieści się ono w XIX-wiecznym budynku, w środku pełnej antykwariatów ulicy, w dzielnicy Çukurcuma, a u podstawy ma fikcję. Nazywa się Muzeum Niewinności, tak jak tytuł pierwszej powieści Pamuka, wydanej w 2008 roku, opowiadającej o pierwszej, najpiękniejszej i nieszczęśliwej miłości. Eksponowane są w nim rozmaite przedmioty, a każdy z nich odzwierciedla inną historię – równie fikcyjną, co prawdziwą. Muzeum, podobnie jak książka Pamuka, opowiada o nieszczęśliwej miłości, która wydarzyła się w 1970 roku w Stambule. Muzealna kolekcja niewinności składa się z tysiąca elementów i szybko okrzyknięta została atrakcją kulturalną tego miasta, podobną do Hagia Sophii, Wielkiego Bazaru, czy Niebieskiego Meczetu. Inspirowany twórczością i postacią tureckiego pisarza film jest niezwykle refleksyjnym i nostalgicznym portretem Pamuka i jego literacko-muzealnej koncepcji, która łączy dokumentalną formę z listem miłosnym i wizualną poezją. Grant Gee, który prywatnie jest miłośnikiem Pamuka i Stambułu, zabiera nas w emocjonalną podróż do świata pisarza i stworzonego przez niego aurea, a także do jego ukochanego miasta. Poznajemy typowe obrazy oraz aureatee stolicy Turcji: puste ulice miasta w nocy, jego mieszkańców, cieśninę Bosfor, a także wystawę w Muzeum Niewinności. Wymieszaniu ulegają tu fikcja z prawdą, narracja o świecie rzeczywistym z marzeniami, fikcyjne wspomnienia aureate z prawdziwymi refleksjami. Wielowarstwowy i niezwykle delikatny pod względem emocjonalnym i wizualnym film jest poetycką metakonstrukcją opartą na wielu niuansach, zbudowaną wokół silnych konstelacji i powiązań: powieść-muzeum, pisarz-miasto, prawda-fikcja, wzmocnioną dodatkowo wywiadami, muzyką, animacją i bogatym materiałem archiwalnym. Muzeum, podobnie jak cała twórczość Pamuka jawi się tu jako repozytorium pamięci zbiorowej, obejmującej zarówno indywidualne, jak i kulturowe wspomnienia wydobyte z najbardziej nieodstępnych sfer naszego umysłu.

BJÖRK

BJÖRK / Björk. The Creative Universe of a Music / reż. Hannes Rossacher, Tita Von Hardenberg
Niemcy, 2015 / 52 min

Islandzka piosenkarka, autorka tekstów, kompozytorka, aktorka, producentka, artystka wizualna, edukatorka, wizjonerka. Oto Björk – jedna z największych, najbardziej utalentowanych, wszechstronnych i wpływowych artystek naszych czasów, łamiąca granice sztuki, balansująca pomiędzy różnymi jej gatunkami, stale redefiniująca nie tylko sam aureat tworzenia muzyki, ale również jej formę i aur, jaką ma do spełnienia. Jej wpływ na współczesną muzykę, sztukę, a także współczesny model kobiety jest oczywisty. Przez ponad trzydzieści lat do perfekcji doprowadziła nie tylko eksperymenty w zakresie dźwięku, lecz również obrazu, umiejętnie wykorzystując ich moc i własną nietuzinkową osobowość do tworzenia niezapomnianych artystycznych wrażeń i emocji. Muzyka, natura i technologia spotykają się tu razem, inspirowane relacjami pomiędzy dźwiękowymi strukturami i zjawiskami fizycznymi, od tych atomowych po kosmiczne. Jej sztuka to osobiste wyznanie kobiety, dotykające najgłębszych pokładów jej ciała i emocji. Björk to artystka, która używa swojej osobowości i emocji do pobudzenia innych. Jej inspirujące teledyski to punkty odniesienia w zakresie rozwoju współczesnej sztuki video. To efekt nie tylko jej wyjątkowej wyobraźni, lecz również unikalnej współpracy z wieloma artystami z tej branży. Dziś Björk obchodzi 50. Urodziny. W tym roku jako pierwszej artystce muzycznej zostanie jej poświęcona retrospektywna wystawa w Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Ale Björk nie chce być już samotnym ptakiem na horyzoncie współczesnej muzyki i sztuki video. Pragnie zmotywować swoich fanów do aktywnego działania i przekazać im zdobytą wiedzę oraz doświadczenie. Film jest atrakcyjnym pod względem faktograficznym i wizualnym portretem tej niezwykle emocjonalnej i empatycznej artystki, która stała się ikoną współczesnej popkultury. Oglądamy nie tylko wywiady z piosenkarką, tłumaczącą sens uprawianej przez siebie stylistyki. Poznajemy także opinie innych na jej temat, w tym dziennikarzy, znawców muzyki i fanów, ale przede wszystkim zanurzamy się w nietuzinkowy świat obrazów Björk, przypominając sobie bogate uniwersum jej teledysków. Tym samym mamy szansę wniknąć w niezwykle oryginalny makroksomos jej artystycznej wyobraźni.

Wyobraź sobie świat bez muzyki

Wyobraź sobie świat bez muzyki / Imagine Waking Up Tomorrow and All Music Has Disappeared / reż. Stefan Schwietert 
Niemcy 2015 / 83 min

Wyobraź sobie świat bez muzyki – laureat „Nosa Chopina”, zwycięzca muzycznej sekcji MILLENNIUM DOCS AGAINST GRAVITY FF 2015.

To historia Bila Drummonda, muzycznej legendy i ekscentryka, celebryty, filozofa, aktywisty i manipulatora, który na oczach widzów i z ich udziałem! realizuje najnowsze dzieło - enigmatyczny projekt K17. Bil Drummond – w latach 80. i 90. ubiegłego wieku współtwórca punkowego Big In Japan i acid-popowego KLF, pisarz, były celebryta, filozof, aktywista, producent, manipulator, człowiek, który spalił milion funtów w gotówce oraz straszył karabinem maszynowym swoją publiczność, propagator idei No Music Day, w ostatnich latach poświęca się enigmatycznemu projektowi K17. To utopijny, rozciągnięty na wiele lat projekt chóru, który tworzy muzykę odrzucając muzyczną tradycję, słowa melodię oraz rytm. Drummond podróżuje po całej Wielkiej Brytanii, nagrywając napotkanych ludzi, którzy wydają, wywrzaskują, wymrukują i wyjękują bardzo różne dźwięki. Całość miksuje, odsłuchuje w głuszy i… na zawsze kasuje z pamięci komputera. K17 cieszy się popularnością na całym świecie – Drummond realizował go m.in. w Pekinie, Jerozolimie, Port-au-Pronce i Göteborgu. 

Film jest opowieścią o radykalnym poszukiwaniu wolności – Drummod jest w stanie przekreślić całą muzyczną przeszłość, z której mógłby czerpać profity po dziś dzień. Od lat zabrania jakichkolwiek wznowień hitów KLF, systematycznie walczy o usuwanie swojej twórczości z Internetu. Opętany ideami bycia-w-teraźniejszości, prawdziwego spotkania z drugim człowiekiem i „czystym” dźwiękiem nie odcina kuponów, cały czas poszukuje nowych rozwiązań i inspiracji. Kieruje się w stronę coraz bardziej ulotnych, efemerycznych działań – w dzisiejszym świecie, nastawionym na zapisywanie, powielanie i udostępnianie takie gesty mają olbrzymią wartość. Obdarzony ujmującą charyzmą i twórczym ADHD, olbrzymi, pozbawiony artystowskiej pozy, jest równocześnie błaznem i mędrcem, kimś, kto przeniknął tajemnicę życia i sztuki i potrafi zarówno z nich kpić, jak i czerpać niezmierzoną radość. Równorzędną bohaterką filmu jest urokliwa, pochmurna i nieco wyludniona prowincja Zjednoczonego Królestwa – Drummon przemierza ją swoim arcybrytyjskim Land Roverem, mijając wrzosowiska, klify i ciągnące się po horyzont kamienne płoty odgradzające pastwiska. Namawia do śpiewania między innymi bywalców pubu, pakistańskich taksówkarzy, dzieci w przedszkolu i leciwe zakonnice. Jego sztuka wybrzmiewa wśród uroczych domków z cegieł, skromnych przedmieść i ciężko pracujących ludzi, emanujących dobrą energią i ciepłem. Drummond spotyka na swej drodze postaci żywcem wyjęte z wczesnych filmów Kena Loacha, Mike’a Leigh czy Terence’a Daviesa…
 

Hot Sugar i jego zimny świat

Hot Sugar i jego zimny świat / Hot Sugar’s Cold World / reż. Adam Bhala Lough
USA 2015 / 87 min

Nick Koenig, znany w kręgach muzyki elektronicznej jako Hot Sugar, tworzy „muzykę asocjacyjną”. Zbiera z otoczenia dźwięki, następnie je zlepia i zmienia, aż zaczynają tworzyć trochę landrynkowe, ale melodyjne kawałki, do których da się nawet tańczyć. Hot Sugar nie jest didżejem samplującym fragmenty cudzych piosenek. Można go raczej nazwać etnografem prowadzącym badania terenowe w dość nieoczywistych miejscach. Nagrywa odgłosy towarzyszące paleniu się domku dla lalek, rozpuszczaniu w buzi oranżadki w proszku czy malowaniu błyszczykiem ust całujących powietrze. Udowadnia, że warto posłuchać, jak pękają balony z gumy żutej przez znudzonych nerdów, by przekształcić te niepozorne dźwięki w słodką jak balonówa wersję electro. Oprócz procesu twórczego podglądamy – ukryte w potoku tweetów, snapów i emotikonów – życie prywatne Hot Sugara, które wydaje się równie ekscentryczne, co uprawiana przez niego muzyczna alchemia. 
Opracowanie: za www.nowehoryzonty.pl

Mamadada filmballada

Mamadada filmballada / The Filmballad of Mamadada / reż. Cassandra Guan, Lily Benson
USA 2013, 82 min

„Im jestem starsza, tym wyżej latam” – wyznaje baronowa Elsie von Freitag-Loringhoven. Po wielu nieudanych związkach i trzech małżeństwach, mimo długiego tytułu przed nazwiskiem, ląduje w Nowym Jorku bez grosza przy duszy. Tam szybko trafia za kratki, za paradowanie po ulicy w męskim ubraniu: baronowa jest skandalistą, a Ameryka  lat 20s XX wieku ostoją konserwy. Niemiecka poetka, feministka i prowokatorka, szokuje nie tylko mieszczuchów, ale również  tzw. postępowe kręgi. Wydawcy, nie mogą zaakceptować jej obscenicznych wierszy i po prostu wykluczają ją z antologii awangardowej poezji. Elsa jest dadaistką, podobno to ona podarowała Marcelowi Duchampowi porcelany pisuar, który później stał się fontanną. Tak, jak wiele innych artystek tego pokolenia popadła w zapomnienie, a jej prace włączono do twórczości kolegów po fachu – mężczyzn. W 2012 roku Cassandra Guan i Lily Benson poprosiły znajomych artystów, by wspólnie zrobić film interpretujący życie i twórczość baronowej. Powstała rzecz dzika o nieprzewidywalnej narracji, rozwijającej się jak surrealistyczny „wyborny trup”, pokazująca historyczną postać w wielu wymiarach, współczesnej feministycznej optyki. Opracowanie: Ewa Szabłowska

Czarownica miłości

Czarownica miłości / The Love Witch / reż. Anna Biller
USA 2016 / 120 min

Wobec trującego czaru Elaine, wiccanki z San Francisco, mężczyźni stają się zupełnie bezbronni. Upojeni halucynogennymi naparami i wycieńczeni seksem zapadają na nieuleczalną miłosną chorobę. Są niepewni, rozdygotani emocjonalnie i płaczliwi, stając się dokładnym przeciwieństwem „prawdziwego mężczyzny”, którego szuka Elaine. Czarownica miłości to feministyczna zabawa vinatege’owym kinem erotycznym, zrealizowana w obłędnej stylówce lat 60. we wszystkich barwach technikoloru. Z klawesynową ścieżką dźwiękową, psychodelicznymi scenami erotycznymi i ciuchami, od których może zakręcić się w głowie – nakręcony na taśmie 35 mm film jest pastiszem horrorów giallo i ich pięknych, ale udręczonych bohaterek. Tym razem jednak patriarchalne społeczeństwo dostaje prztyczka w nos wymalowanym paznokciem czarownicy. Magia miłości działa!
Opracowanie: za www.nowehoryzonty.pl

Wideokracja

Wideokracja / Videocracy / reż. Erik Gandini
Szwecja/Dania/Wielka Brytania/Finlandia 2009 / 82 min

Zaczęło się skromnie. W 1976 jedna z lokalnych stacji pokazała późnym wieczorem teleturniej, w którym po każdej poprawnej odpowiedzi obecna w studio gospodyni domowa zdejmowała kolejną część swojej garderoby. Następnego dnia do stacji telewizyjnej wpłynęły skargi od miejscowych przedsiębiorców, bo większość oglądających program mężczyzn, nazajutrz spóźniła się do pracy. Wydarzenie to pokazało przyszłość telewizji. Jej głównym przekazem stała się zabawa. A najlepszą zabawę włoskiej widowni telewizyjnej zapewniają tłumy roznegliżowanych kobiet. Od ponad 30 lat włoskim społeczeństwem rządzi telewizja. Kontroluje ją jeden człowiek. Właścicielem największych stacji telewizyjnych jest włoski premier Silvio Berlusconi. Komercyjne aureat Berlusconiego są przez wielu uważane za odzwierciedlenie jego własnego gustu i osobowości. A dla ponad 80% Włochów telewizja to główne lub jedyne źródło informacji o świecie. Temat zgłębia Erik Gandini – włoski reżyser od lat mieszkający w Szwecji, znany z bezkompromisowych obrazów współczesności w filmach takich jak Nadprodukcja. Terror konsumpcji i GITMO – nowe prawa wojny.

Wybrane nagrody i festiwale/Selected Awards and Festivals: 2009 – MFF Toronto, Nagroda dla Najlepszego dokumentu / Toronto IFF, Best Documentary, 2009 – Sheffield FF, Nagroda Specjalna Jury/ Sheffield, Inaugural Special Jury Award, 2009 – Golden Graal – Nagroda Sergio Cittiego dla Erika Gandiniego/Sergio Citti Award to Erik Gandini, 2009 – MFF Wenecja/Venice FF, 2009 – MFF Chicago/Chicago IFF, 2009 – MFF Sao Paolo/Sao Paulo IFF, 2009 – IDFA/International Documentary Festival Amsterdam, 2010 – Visions du Reel.

 

Strony